We wtorkowe popołudnie, w małej miejscowości Pobłocie, doszło do niebezpiecznego pożaru na poddaszu jednorodzinnego domu. To właśnie wtedy, o godzinie 13:37, lokalne służby ratunkowe zostały pilnie wezwane do akcji gaśniczej. Sytuacja wymagała szybkiej i skoordynowanej reakcji, ponieważ ogień obejmował już jeden z pokoi na najwyższej kondygnacji budynku.
Wielozadaniowe działania strażaków
Do akcji przystąpiły jednostki z różnych miejscowości, co podkreśla skalę zagrożenia. Wśród nich znaleźli się strażacy z OSP Główczyce, którzy przybyli na miejsce z wozami: GBA 2,5/24/6 Mercedes Atego oraz GCBA 6/35 Man TGM 18.320. Ważną rolę odegrała także OSP Pobłocie, wyposażona w GCBA 5/32 Jelcz, oraz OSP Gorzyno, która dysponowała pojazdem GLM 8/8 Lublin III.
Wsparcie z sąsiednich jednostek
Pomoc przybyła również z Ochotniczej Straży Pożarnej w Potęgowie, co umożliwiło sprawne koordynowanie działań ratowniczych. Na miejscu znalazły się także profesjonalne jednostki z JRG 1 Słupsk, które przywiozły GBA 3/16 Man TGM 15.290 oraz SCD 37 Iveco Magirus. Kolejnym wsparciem była obecność JRG Lębork z wozem GCBA 5/42 Man TGM 18.320. Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się szybko opanować sytuację.
Złożoność akcji ratunkowej
Walka z żywiołem była skomplikowana ze względu na lokalizację ognia na poddaszu. Priorytetem było zadbanie o bezpieczeństwo mieszkańców i zabezpieczenie mienia przed rozprzestrzenieniem się pożaru na inne części domu. Strażacy wykazali się ogromnym profesjonalizmem, używając zaawansowanego sprzętu oraz sprawdzonych procedur.
Znaczenie szybkiego reagowania
Udana interwencja strażaków w Pobłociu jeszcze raz pokazała, jak kluczowe jest szybkie i zorganizowane działanie w sytuacjach kryzysowych. Dzięki doświadczeniu i współpracy między jednostkami udało się zminimalizować szkody, a także uniknąć potencjalnych ofiar. To istotne przypomnienie o roli, jaką pełnią służby ratunkowe w ochronie społeczności lokalnych.
Źródło: facebook.com/OSPGlowczyce
