W środowy poranek w Słupsku doszło do niecodziennego zdarzenia, które szybko przykuło uwagę mieszkańców i lokalnych władz. W jednym ze sklepów miało miejsce włamanie, podczas którego zniknęło kilkaset paczek papierosów, zapasy tytoniu oraz gotówka. O sprawie natychmiast poinformowano miejscową policję, która niezwłocznie przystąpiła do działania.
Intensywne dochodzenie kryminalne
Zespół kryminalnych z Komisariatu Policji I w Słupsku rozpoczął dochodzenie, skupiając się na analizie zebranych dowodów i monitoringu. Kluczowym elementem okazało się nagranie z kamer sklepowych, które uchwyciło sylwetkę podejrzanego. Dzięki doświadczeniu jednego z funkcjonariuszy, który wcześniej pełnił rolę dzielnicowego w tej okolicy, udało się zidentyfikować sprawcę. Okazał się nim 44-letni mieszkaniec Słupska.
Przełom w śledztwie
Po zidentyfikowaniu podejrzanego, policjanci szybko ustalili jego aktualne miejsce pobytu. Wkrótce odkryli, że mężczyzna ukrywał skradzione przedmioty w pomieszczeniu gospodarczym przylegającym do jego mieszkania. Znaleziono tam 324 paczki papierosów oraz 82 opakowania tytoniu, których wartość oszacowano na ponad 20 tysięcy złotych. Dodatkowym zaskoczeniem było znalezienie niewielkiej ilości narkotyków w jego mieszkaniu.
Konsekwencje prawne
44-latek został natychmiast zatrzymany i przewieziony na komisariat, gdzie rozpoczęto formalne czynności procesowe. Przed nim teraz poważne konsekwencje prawne. Za kradzież z włamaniem grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności, a dodatkowo za posiadanie narkotyków może otrzymać wyrok do 3 lat więzienia. Policja kontynuuje działania, aby dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności tej sprawy.
Źródło: Policja w Słupsku
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100066402977748
