Poddąbie to niewielka nadmorska miejscowość między Ustką a Rowami, która wyróżnia się jednym – imponującym klifem sięgającym miejscami 42 metrów wysokości. To właśnie ten urwisty brzeg, porośnięty lasem bukowym i sosnowym, przyciąga tych, którzy szukają czegoś więcej niż typowego plażowania. Stąd rozciągają się widoki na całe wybrzeże, od Ustki po Rowy, a spacer krawędzią klifu to zupełnie inna perspektywa na Bałtyk niż ta z poziomu plaży.
- imponujący klif z widokiem na morze
- ślady historii z II wojny światowej
- trasy rowerowe Eurovelo 10 i 13
- unikalne megalityczne grobowce w lesie
- strefa uzdrowiskowa z czystym powietrzem
Klif który powstał podczas sztormu
Obecny kształt klifu w Poddąbiu to efekt odwiecznej walki morza z lądem. Największy sztorm w historii tego rejonu, który miał miejsce sto lat temu, ukształtował te urwiste zbocza, które widzimy dziś. Morze wciąż podmywa brzeg – to proces ciągły, widoczny szczególnie po jesiennych i zimowych sztormach.
W XVIII wieku król Prus Fryderyk Wielki sprowadził tu kolonistów, którzy wzorując się na holenderskich metodach osuszyli podmokłe tereny i zamienili je w grunty rolne. Przez dziesięciolecia walczyli z dziedzicem sąsiedniego Machowinka, który uważał nowo utworzone ziemie za swoją własność. Sąd ostatecznie przyznał rację osadnikom – właścicielami zostali ci, którzy ziemię osuszyli.
Miejscowość leży w strefie uzdrowiskowej Ustki i została włączona do sieci Światowych Rezerwatów Biosfery UNESCO. To jeden z najbardziej słonecznych rejonów polskiego wybrzeża.
Co zobaczyć na klifie i w okolicy
Najlepszy sposób na poznanie tego miejsca to spacer ścieżką biegnącą wzdłuż krawędzi klifu. Czerwony szlak turystyczny przebiega niżej, przy samym brzegu, ale widoki z góry są zdecydowanie lepsze. Po kilkuset metrach marszu na wschód można trafić na leśną polanę z panoramą na morze – to jeden z tych punktów, gdzie warto się zatrzymać na dłużej.
Z klifu widać też ślady historii. Na granicy plaży i wody zarysowuje się wrak kutra z czasów II wojny światowej. Dalej, około kilometra od centrum Poddąbia, stoi stare ogrodzenie byłej jednostki wojskowej, a tuż przy nim niewielka polanka na wysokości 42 metrów nad poziomem morza. W sprzyjających warunkach startują stąd lotniarze.
W lesie, niedaleko ulicy Wczasowej, ukryte są pozostałości grobowca megalitycznego oraz kamienne kręgi sprzed 5 i 3 tysięcy lat. To ślady kultur przedłużyckiej lub gockiej – trzeba poświęcić chwilę na odnalezienie ich w gęstwinie drzew, ale dla zainteresowanych archeologią to ciekawy dodatek do nadmorskiego spaceru.
Szlaki i trasy rowerowe
Przez Poddąbie przebiegają międzynarodowe szlaki rowerowe Eurovelo 10 i 13. Lokalną atrakcją jest „Szlak Zwiniętych Torów” – trasa rowerowa prowadząca po nasypach nieczynnej linii kolejowej Ustka-Rowy-Smołdzino. To podobno pierwszy w Polsce szlak tego typu i świetna alternatywa dla ruchliwych nadmorskich dróg asfaltowych, które latem bywają naprawdę niebezpieczne dla rowerzystów.
Piesza pętla Poddąbie-Dębina to około 8 kilometrów z przewyższeniem 136 metrów. Trasa wiedzie częściowo klifem, częściowo lasem. Można też wybrać się dalej – do Rowów jest około 6 kilometrów plażą w jedną stronę.
W zboczach klifu, tam gdzie jest bardziej stabilny, gniazdują kolonie jerzyka. Na odcinku między Poddąbiem a Rowami występują też lokalne zakłócenia pola magnetycznego spowodowane nagromadzeniem magnetytu przemieszanego z piaskiem morskim.
Legenda o ołtarzyku ostrobramskim
Na czerwonym szlaku, kilkaset metrów na wschód od Poddąbia, do pnia drzewa przybity jest niewielki ołtarzyk z wileńskim obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Jest stale pielęgnowany i nosi napis „Matko Ostrobramska módl się za nami”.
Według lokalnej legendy fundatorem był ojciec dwóch synów, którzy zginęli porwani przez morskie prądy. W tym rejonie są one szczególnie silne i niebezpieczne – warto o tym pamiętać planując kąpiel.
Dla kogo jest Klif w Poddąbiu
To miejsce dla tych, którzy cenią spokój i kontakt z naturą. Poddąbie nie ma typowej nadmorskiej infrastruktury rozrywkowej – tutaj droga się kończy, dalej jest tylko las, plaża i klif. Rodziny z dziećmi znajdą tu bezpieczne miejsce do wypoczynku, choć trzeba uważać na dzieci przy krawędzi urwiska.
Miłośnicy pieszych wędrówek i rowerzyści mają do dyspozycji kilometry szlaków. Fotografowie krajobrazowi docenią widoki z klifu, szczególnie podczas wschodu i zachodu słońca. Nie jest to jednak miejsce dla szukających intensywnej rozrywki czy tłumów – stałych mieszkańców jest niewielu, a nawet w sezonie letnim zachowuje kameralny charakter.
Praktyczne informacje – jak dojechać i co warto wiedzieć
Dojazd: Samochodem najwygodniej jechać drogą do Ustki, w miejscowości Bylino skręcić w kierunku Rowów, a następnie w Machowince w lewo leśną drogą do Poddąbia. Ze Słupska kursują prywatne autobusy – rozkłady dostępne na przystankach i w Ośrodku Informacji Turystycznej w Słupsku. Parking znajduje się w centrum miejscowości przy głównym deptaku Promenada Słońca.
Ceny: Klif, plaża i szlaki turystyczne są dostępne bezpłatnie. Ewentualne koszty to parking (jeśli nie korzysta się z noclegu w miejscowości) oraz ewentualnie wynajem roweru w lokalnej wypożyczalni.
Czas zwiedzania: Na spacer wzdłuż klifu z postojami widokowymi warto zarezerwować minimum 2-3 godziny. Pętla do Dębiny i z powrotem to około 3-4 godziny marszu. Jeśli planuje się również wizytę przy megalitach w lesie, lepiej przeznaczyć pół dnia.
Dojście do plaży: Z centrum Poddąbia do plaży prowadzi malownicza droga przez las – około 300 metrów. Plaża jest szeroka i czysta, otoczona lasem i klifem.
Gdzie zjeść: W centrum miejscowości znajdują się restauracje, kawiarnia i punkty gastronomiczne. Są też sklepy spożywcze. Dla tych planujących dłuższy spacer warto zabrać prowiant – na szlaku nie ma punktów gastronomicznych.
Bezpieczeństwo: Należy zachować ostrożność przy krawędzi klifu, szczególnie po deszczach gdy grunt jest śliski. W morzu występują silne prądy – warto kąpać się w miejscach nadzorowanych. Ścieżka przy klifie nie jest trudna technicznie, ale wymaga rozsądku, zwłaszcza przy silnym wietrze.
